OBIEKTYWNA ROLA

images

To sama „rzecz” powinnoś­ciorodna: przedmiot sądu przejmuje rolę obiektywnego probierza, czyli kryterium jego przedmiotowej ważności, wartości logicznej. Oczywiście, powinność istnieje dla podmiotu tylko jako uświadomiona, czyli wyłącznie w jego własnym sądzie, własnym o niej przeświadczeniu. Poprzez to wkracza ona możliwie najdogłębniej do wnętrza podmiotu, obejmuje niejako od samego środka jego ja. Nic dziwnego, skoro dokonuje się to na mocy jego własnej asercji wyrażonej powinnościorodnym sądem. Dzięki tej prawidłowoś­ci dokonuje się osobliwa rzecz: zobowiązanie moralne nie tylko nie narusza wewnętrznej wolności podmiotu, wręcz przeciwnie, to ono właśnie stanowi zupełnie unikalny rodzaj proklamacji jego autonomii. Podmiot bowiem decydując się na spełnienie powinności moralnej wybiera w końcu to, co on sam własnym sądem poznawszy jako powinne – sam uznał za prawdę. Decydując się na czyn po linii poznanej i uznanej powinności dochowuje wierności sobie, dynamizując i umacniając przy tym integralność swego ja. Ale, co w końcu stanowi ową „rzecz” powinnościorodną, będącą przedmio­tem powinnościorodnego sądu podmiotu? Przedmiotem wzywającym niejako samym sobą całą dynamiczną potencjalność podmiotu do „wyjścia z siebie” w stronę „rzeczy” powinnościorodnej, wzywającą podmiot do całościowego zaangażowania się po jej stronie? Tą „rzeczą” par excellence powinnościo­rodną jest godność osoby. Nie potrzebujemy niczego poza nią samą szukać, by „zdać sprawę” z faktu moralnej powinności i równocześnie znajdujemy w niej wszystko, co ją konstytuuje.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply