ZOBOWIĄZANIE MORALNE

etyka-w-biznesie

Dlatego też zobowiązanie moral­ne, odznaczające się skądinąd cechą bezwarunkowości, musi koniecznie przy­brać postać bezwarunkowej powinności respektowania własnego rozpoznania w przedmiocie tego, co się powinno, czyli bezwarunkowego posłuszeństwa wobec nakazu „głosu sumienia”. Oto dlaczego nie istnieje i nie może istnieć żadna moralnie „ważna” dla podmiotu powinność, która nie musiałaby się wyrazić w jego sumieniu i nie uzyskać jego aprobaty. Oto dlaczego również w przypadku kolizji nakazu sumienia z nakazem autorytetu, trwającej pomi­mo podjęcia ze strony podmiotu dogłębnej rewizji racji „pro” i „contra”, na jaką tylko podmiot umiał się zdobyć, pozostaje on „bez alternatywy”: nie może uczynić zadość nakazowi autorytetu wbrew swemu sumieniu. „Nie może” znaczy „nie wolno” mu. Czy więc nie sprowadziliśmy w końcu na­szego problemu znowu do postaci antynomii: albo autorytet albo sumienie i nie rozstrzygamy jej ostatecznie na rzecz autonomii sumienia?Nie pora jeszcze, aby udzielić na to pytanie definitywnej odpowiedzi. Znajdujemy się bowiem ciągle jeszcze w połowie drogi naszej analizy sumie­nia. Jej dotychczasowy wynik brzmi istotnie: nie ma sytuacji, w której można by moralnie usprawiedliwić działanie nie mające aprobaty sumienia. Na tej też prawidłowości zasadza się istota jego autonomii: zobowiązanie i odpowia­dające temu zobowiązaniu uprawnienie podmiotu do postępowania zawsze w zgodzie z własnym przekonaniem, z nakazem własnego sumienia

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply